główne PUNKTY
1
W ramach niedawnej sesji Komitetu ONZ ds. Rozwoju Społecznego miała miejsce konferencja poświęcona praktykom związanych z procedurami „zmiany płci”.
2
W trakcie wydarzenia eksperci poddali ostrej krytyce ideologiczne rozwiązania dotyczące promowania edukacji seksualnej, ideologii gender oraz procedur „zmiany płci”.
3
Uczestnicy konferencji wskazywali, że tego typu praktyki uderzają w godność ludzką oraz w dobrostan dzieci i młodzieży.
4
Szerokiej krytyce poddano również działania różnych agencji działających w ramach ONZ, w tym Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka, które oskarżono o promowanie edukacji seksualnej oraz ideologii gender.

Od 2 do 11 lutego w siedzibie głównej ONZ w Nowym Jorku miała miejsce 64. sesja Komisji ds. Rozwoju Społecznego (Commission for Social Development). To gremium odgrywa istotną rolę w promowaniu polityki społecznej wspierającej ogólne cele rozwojowe ONZ, zwłaszcza w zakresie eliminacji ubóstwa, integracji społecznej oraz zapewnienia pełnego zatrudnienia i godziwych warunków pracy dla wszystkich.
Jako tzw. wydarzenie towarzyszące sesji (side event) zorganizowano też konferencję zatytułowaną „Szkodliwość opieki pediatrycznej potwierdzającej tożsamość płciową dla zdrowia psychicznego” (Mental Health Harms of Pediatric Gender Affirming Care). W trakcie spotkania, w którym udział wzięli eksperci z różnych dziedzin, krytyce poddano szereg praktyk związanych z procedurami tzw. zmiany płci oraz ideologią gender. Negatywnie oceniono również programy edukacji seksualnej promowane przez ONZ.
Konferencja poświęcona tematyce „zmiany płci”, została zorganizowana przez Concepts of Truth International, a więc organizację zajmującą się udzielaniem pomocy medycznej w oparciu o wartości chrześcijańskie oraz przedstawicielstwo Burundi przy ONZ. W dyskusji udział wzięli m.in.:
– Zéphyrin Maniratanga, prawnik, dyplomata oraz stały przedstawiciel Burundi przy ONZ;
– Miriam Grossman, amerykańska psychiatra;
– Joseph Figliolia, psycholog i analityk polityczny z USA;
– Laura Perry Smalts, ofiara praktyk związanych z tzw. zmianą płci;
Przedstawiciel Burundi przy ONZ Zéphyrin Maniratanga, który zabrał głos jako pierwszy, w swoim przemówieniu nawiązał do dorobku ONZ oraz potrzeby ochrony rodziny. „Powszechna Deklaracja Praw Człowieka stanowi, że rodzina jest naturalną oraz podstawową jednostką społeczną i ma prawo do ochrony ze strony państwa. W Burundi tradycyjna rodzina pozostaje sercem naszego życia społecznego i wartości kulturowych, a rodzina wielopokoleniowa odgrywa znaczącą rolę w spójności społecznej” – wskazał prawnik. Podkreślił on przy tym, iż dla jego kraju rodzina jest „kluczowym podmiotem” zrównoważonego rozwoju, przestrzenią solidarności międzypokoleniowej oraz miejscem, w którym dzieci cieszą się bezpieczeństwem i kultywują podstawowe wartości. W swym przemówieniu dyplomata wyraźnie zaznaczył, że wskazane powyżej wartości są nie do pogodzenia z praktykami dotyczącymi „zmiany płci” u dzieci. „Poddawanie dzieci zabiegom medycznym, które trwale zmieniają ich zdolności rozrodcze, zagraża ich obecnej i przyszłej stabilności rodzinnej oraz stwarza ryzyko dla ich zdrowia i godności” – stwierdził Maniratanga. Burundyjski prawnik zaznaczył ponadto, iż najlepszy interes dziecka powinien być głównym kryterium dla instytucji, których zadaniem jest ochrona oraz dbanie o dzieci.
Dr Miriam Grossman swoją przemowę rozpoczęła od wyraźnego potępienia ideologicznych praktyk uderzających w ludzką godność. „Jestem tutaj, aby wyjaśnić, dlaczego należy odrzucić „opiekę potwierdzającą tożsamość płciową” (gender affirming care), która jest agresywnie promowana w waszych krajach przez agencje ONZ, takie jak Biuro Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka” – zaznaczyła lekarka z USA. W tym kontekście dr Grossman wskazywała na zagrożenia wynikające z promowanych przez agencje ONZ programów edukacji seksualnej. „Programy te nie promują zdrowia seksualnego. Promują one swobodę seksualną, co naraża młodzież, a zwłaszcza młode kobiety, na ryzyko niechcianej ciąży, cierpienia emocjonalnego i nieuleczalnych infekcji”. Podkreśliła ona przy tym, iż tematyka ta jest związana z ideologią gender, która została przez nią określona mianem „absurdalnego odejścia od rzeczywistości oraz przepisem na fizyczną i emocjonalną katastrofę dla naszych dzieci”.
Amerykańska lekarka nazwała „absurdalnym” fakt, że ONZ wkrótce zorganizuje posiedzenie Komisji ds. Statusu Kobiet, jednocześnie uwzględniając w swojej definicji „kobiet” osoby transseksualne, czyli „mężczyzn identyfikujących się jako kobiety”. Dr Grossman przytoczyła również statystyki dotyczące skutków procedur „zmiany płci” oraz opisała poszczególne, drastyczne przypadki związane z tego typu pseudomedycznymi działaniami.
Jospeh Figliolia argumentował, że praktyki będące przedmiotem dyskusji nie posiadają silnego poparcia naukowego oraz wskazywał, że „kluczowymi graczami” tworzącymi „iluzję konsensusu” w zakresie „opieki potwierdzającej tożsamość płciową u dzieci” w Stanach Zjednoczonych są Światowe Stowarzyszenie Profesjonalistów ds. Zdrowia Osób Transpłciowych (World Professional Association for Transgender Health, WPATH), Amerykańskie Towarzystwo Endokrynologiczne (U.S. Endocrine Society) oraz Amerykańska Akademia Pediatrii (American Academy of Pediatrics).
Laura Perry Smalts wskazywała z kolei na potrzebę zapewnienia pomocy psychologicznej osobom zmagającym się z problemami dotyczącymi własnej tożsamości płciowej. „Nie zapewniamy tym dzieciom potrzebnego wsparcia psychologicznego. Oferujemy im doraźne rozwiązania, które sprawiają, że czują się lepiej przez chwilę, ale nie eliminują przyczyny, dla której nie lubią samych siebie” – podkreśliła Smalts, która w przeszłości sama zmagała się z podobnymi problemami.
– Niedawna konferencja, zorganizowana w ramach sesji Komisji ds. Rozwoju Społecznego ONZ, jest wydarzeniem wartym odnotowania przede wszystkim dlatego, że wpisuje się ona w szerszy trend polegający na dostrzeganiu szkodliwości i daleko idących negatywnych konsekwencji związanych z procedurami „zmiany płci”, zwłaszcza w odniesieniu do dzieci i młodzieży. Należy również zauważyć, iż wydarzenie miało miejsce w ramach struktur ONZ, a więc organizacji międzynarodowej, która znana jest z promowania agendy lewicowo-liberalnej, także w odniesieniu do kwestii dotyczących „zmiany płci” – komentuje Patryk Ignaszczak z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.
Przeczytaj też:
Źródło zdjęcia okładkowego: Adobe Stock











